W ostatnią sobotę stycznia warto skorzystać z propozycji Teatru MASKA, który po trzech latach od premiery, przedstawi kolejną odsłonę, „nieszekspirowskiego”, choć o tytule „Lady Makbet”, spektaklu w reżyserii Andrzeja Morawy.
Premierę spektaklu można było zobaczyć w czerwcu 2014 roku w ramach XI Skawińskiego Tygodnia Teatralnego.
Reżyserem, a zarazem autorem scenariusza jest Andrzej Morawa. Sztuka napisana na „miarę” dla aktorów, a przede wszystkim – aktorek Teatru Maska (płci pięknej w maskowych szeregach mamy urodziwy dostatek). Zabawa szekspirowskim monologiem Lady Makbet staje się kanwą scenariusza.
Casting w jakimś domu kultury do roli Lady staje się okazją do zarysowania szkicu kolorowych i zmiennych jak w kalejdoskopie postaci, które pozwalają nam na chwilę przystanąć i zastanowić się nad istotą i kształtem współczesnej sztuki. Sztuka inspiruje do wielkiej, nawiązującej do klasyki… a podszyta jest zwykłą codziennością, kulturą nie aspirującą do wielkiej…
W obsadzie Lady Makbet ponownie zobaczymy:
Barbarę Bylicę jako „wypaloną” życiem gwiazdę – aktorkę filmową i teatralną. Basia dotychczas przyzwyczaiła nas do ról komediowych, w których wcielała się w niezbyt inteligentne ślicznotki… tą rolą udowodniła, że w tych dramatycznych jest równie doskonała.
Barbarę Tomków – w roli zapracowanej kierowniczki MDK-u, pani Krystyny Nowak. Jej postać odzwierciedla bolesną prawdę o dzisiejszej rzeczywistości domów kultury i – walce o byt i przetrwanie, gdzie liczy się ilość, a nie jakość, zasada mieć, a nie być…
Paulinę Żmudę – w roli szalonej polonistki, w zabawnej i pełnej autoironii kreacji współczesnej emancypantki, którą możemy też kojarzyć z wyśmienitą rolą Przewodniczki w zabawnej, groteskowej komedii „Dzik”.
Na scenie zobaczymy także Tomka Stawowego, kreującego rolę Iwo, młodego, przebojowego pozującego na artystę – reżysera cwaniaka. Kiedyś nie było tytułu Maski na afiszu bez Tomka w obsadzie. Dziś mamy Tomasza w aptekarskich dawkach… ale i tak cieszymy się, że w spektaklach „grywa” i tym stanem również jesteśmy w stanie się nacieszyć.
Czasem wydaje się, że niewielka rola w sztuce minie nie zauważona, co oczywiście nie jest prawdą. Nawet epizod potrafi podbić serca widzów. Tak też się stało z rolą „najważniejszej” w domu kultury, czyli postaci sprzątaczki. W tej roli znakomita Joanna Kaim /Kędzierska/, która kończy sztukę krótką frazą o plamach – złudnie wydawałoby się nawiązującą do sławnego monologu Lady Makbet.
W obsadzie zobaczymy także niegdysiejszą Markizę Dorymenę ze sztuki „Mieszczanin Szlachcicem”, czyli Klaudię Klimończyk, która tym razem wystąpi w roli „zdolnej inaczej” Zosi. Cecylię Wyrobę; kiedyś służąca Pana Jourdain, urokliwą Michasięa – w „Lady Makbet” zobaczymy w roli Megi, młodej, zdolnej i niepokornej. Postać Romy w styczniowej odsłonie odegra Klaudia Dąbrowska, która zastąpi Edytę Skorus. Partnerować jej będzie Julian – żuczek i lemoniadka w jednym, czyli Szymon Klimas.
Zamiast Oli Lasoń, w kreacji pani redaktor w lokalnej „newsowej” (no, prawie) prasie, dalekiej od etykiety dziennikarskiej, zobaczymy Kingę Klimas. Natomiast zamiast Kasi Gąsiorowskiej w roli pretendującej do tytułu Lady Makbet, zdobytego w castingowym wyścigu „gwiazd” – zobaczymy pełną temperamentu godnego Kasi, Wiktorię Zielińską…
Zapraszamy, 28 stycznia, godzina 19.00, sala teatralna Pałacyku „Sokół”.
Wstęp wolny!

Marta Tyrpa
(AZ)